Metá
2 artykuły
SAMoKRYTYKa (manifestacja poetycka 2006)
Fragmenty szkicu przygotowanego na tegoroczny festiwal na Mariensztacie – dla nowego pisma „Wakat”
Towarzysze… z bronią w ręku zwaną pismem! Występuję publicznie z niniejszą treścią, gdyż uznałem, że powinienem złożyć niezbędne wyjaśnienia osobom postronnym i zaangażowanym w życie młodoliterackie: co do swojej – autorskiej – postawy w o(b)mawianiu innych jako czytelnik i krytyk. Swoje (prze)mówienie postanowiłem nazwać SAMoKRYTYKą, gdyż wyznam kilka prawd postlekturowych, zdradzę tajniki swoich poszukiwań, zapowiem dalsze sukcesy i porażki w starciach z autorami i ich tekstami. Taka dola umysłu zniewolonego żądzą przedarcia się do równie krytycznego czytelnika.

Numerki krytyczne i krytycznoliterackie 2005
[w:] „Czas Kultury” 2006, nr 1 (Pogarda)
Rok 2005 przyniósł nam wysyp (meta)krytyki. Zaskakujące to zjawisko, gdyż najczęściej mówi się głośno o kryzysie lub braku wpływowej a rzetelnej krytyki towarzyszącej literaturze naj/młodszej. Wszelkie dyskusje i refleksje na piśmie – reasumując – można określić mianem jałowych od/głosów „osobnych”: utyskiwań rozżalonych, bo nie w pełni robotnych, recenzentów i frustratów pozbawionych wydawniczych profitów. Ostatni rodzaj dyskursu krytyczn-ego obnażyli w swoich negatywnych tekstach Jarosław Klejnocki i adwersarze w „Lampie” (2005, nr 3–11). Ale o nich kilka gorzkich słów na szarym końcu.