W CZASoPISMach
19 artykułów

SPLOT – pismo i książka w 1
WSTRĘT – monografia kulturalna i na poły naukowa
W dobrych krakowskich galeriach, księgarniach, kawiarniach i pubach oraz wybranych punktach w całym kraju można już dostać kolejne wydanie bezpłatnego pisma kulturalno-artystycznego „Splot". Piąty już numer magazynu ujotowców i przyjaciół przybrał postać zeszytu monograficznego, tym razem zatytułowanego „Wstręt".
„Splot" zaczynał jako pismo Instytutu Filmoznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego i wydawany był w niewielkim nakładzie. Dzięki współpracy studentów z różnych kierunków i uczelni (dziennikarstwo, polonistyka, historia sztuki, filmoznawstwo UJ, ASP, Uniwersytet Śląski, Uniwersytet Warszawski) udało się poszerzyć zarówno tematykę, której dotyka kwartalnik, jak również możliwości dotarcia do szerszego grona czytelników. …

Zwiady (From Vesna with Love)
Vesna Goldsworthy o Czarnobylskich truskawkach
Goszcząca w naszym kraju zimą 2007 roku Vesna Goldsworthy – Jugosłowianka o serbskim pochodzeniu i z angielskim (za mężem) obywatelstwem, dziennikarka (BBC), pisarka (Chernobyl Strawberries), eseistka (Inventing Ruritania ) – zdobyła sympatię przedstawicieli wielkomiejskich mediów, barwnie, szczerze i z humorem opowiadając o swoim „życiopisaniu” oraz fenomenie zowiącym się Europą. Czyniła to podczas spotkań autorskich i indywidualnych rozmów lub wywiadów, promując tom wspomnień i roztrząsań bałkańskich opublikowany przez wydawnictwo Czarne w cenionej serii Sulina. Do tej pory sama autorka więcej powiedziała w Polsce o swojej autobiograficznej książce, niż zdołali wycisnąć z jej Czarnobylskich truskawek dziennikarze, recenzenci i krytycy …
List (otwarty) do Red.akcji
Obciach, „Red.” 2007, nr 3–4
Koledzy Red.aktorzy,
wielce zatrwożyłem się w swym niebagatelnym zdziwieniu, widząc, że znowu zechcieliście wprowadzić mnie (niepytanego, nieproszonego, bez konsultacji) na łamy swojego prowincjonalnego magazynu. Dokonało się to na stronach 110–111 obciachowego „Red.a” numer 3–4 z 2007 roku.
Ledwo otrząsnąłem się z szoku wywołanego starciem z uciskającym mnie radośnie „Post scriptum” (ortografia oryginalna) do sponiewieranych przez kilku redaktorów wynurzeń Grzesia Wysockiego pt. Płodna redakcja „Ha!artu”…, a tu w świątecznym prezencie, za sprawą wątpliwego talencia o pseudonimie eljot [Lena Jedlicka?], otrzymałem powtórkę z rozrywki zwanej czytaniem siebie.
Literaturka i jej krytyczki
„Zara, zara” 2007, nr 1–2
Nic nie boli tak jak życie polityka
Przegląd czasopism: „Odra” 2006, nr 9–12; 2007, nr 1–2
Wybory skończone, ananasy z klasy politycznej nie… Co wymaga dodatkowych komentarzy – mogłoby się wydawać po lekturze prasy codziennej i poznaniu rewelacji z telewizji czy Internetu. Nadwiślański lud stawia wciąż pierwsze kroki w IV RP, nie mogąc uwierzyć, że ona… nie staje się! Z czyjej winy?! Na to pytanie spróbuję nie odpowiedzieć, przeczytawszy publicznie wyimki wrocławskiego miesięcznika „Odra”.
Redakcja ostatnie numery 2006 i pierwszy w nowym roku poświęciła w dużym stopniu politykom, zanikaniu postaw obywatelskich wśród Polaków, kaczyzmowi w kraju, blogowej wymowie kandydatów na urzędy i już je piastujących, a wszystko przyprawione tłumaczeniami chociażby Richarda Rorty’ego czy Petera Sloterdijka (Krytyka …

Opcja śląska: postmodernizm
Przegląd czasopism: „Opcje” 2006, nr 2 (Uwodzenie), 3 (Don’t worry)
Wakacje przysłużyły się Uwodzeniu. I narodzinom przyciągających uwagę tekstów o nim. Szczególnie po myśli Jeana Baudrillarda… Koncepcje francuskiego postmodernisty z książki O uwodzeniu zdominowały ton piszących do „Opcji” 2006, nr 2. Na zwieńczenie lata redaktorzy śląskiego kwartalnika przygotowali cykl artykułów, analiz i szkiców związanych z niebezpiecznymi związkami życia i literatury, z władzą ciała nad dyskursem poniekąd erotycznym…
Z kolei w jesiennym wydaniu pisma dowodzonego przez Alinę Świeściak skupiono się na wołaniu Don’t worry do uczestników epoki „post”. Autorzy numeru o „ekonomii politycznej postmodernizmu” twierdzą wręcz, że wcale nie taka straszna ponowoczesność, jak niektórzy ją …

Archipelag rynek
Czytelnicy i krytycy (na) rynku książki
Ostatnio pojawiło się ich trzech na łamach czasopism. Wybór mój, czyli subiektywny. Rozprawiają o sobie jako odbiorcach zwanych Czytelnikami, pokupnej idei człowieka książkowego.
Michał Paweł Markowski w „Tygodniku Powszechnym” (2006, nr 50) rozprawia nad Książką na ekranie, gdy usłyszał, że „kultura wysoka musi zniknąć z telewizji i wysokonakładowych czasopism”.
„Tygiel Kultury” (2006, nr 1–3) poświęcony w całości Postawom odsłania oblicze mediów oddanych służbie reklamy tworów zamiast produkcji kulturalnych. Dariusz Bitner poczuł się bity Pałką po głowie, będąc częścią publiczności karmionej jednosezonowymi igraszkami w stylu Kodu Leonarda da Vinci. Autor tekstu nie pomyśli o nim jako „najsłynniejszej powieści XXI wieku”…

Teorie literatury? lektury? interpretacji?
Przegląd czasopism:
– „Nowe Książki” 2006, nr 11
– „Teksty Drugie” 2006, nr 1–2
Świętują i oszczędzają stypendialne grosze studenci polonistyki w Krakowie (a może i w całym kraju?), gdyż wydawnictwo Znak zechciało wzbogacić ich wiedzę i bibliofilski żywot nowymi książkami do teorii literatury. Całość autorstwa znanego małżeństwa naukowców Uniwersytetu Jagiellońskiego: Anny Burzyńskiej i Michała Pawła Markowskiego.
W skład ich dwutomowej Teorii literatury XX wieku wchodzą cykl wykładów o najważniejszych – zdaniem autorów – szkołach, orientacjach i metodologiach badawczych [bez marksizmu, bo to niepoprawne politycznie w IV RP?] oraz antologia tekstów najczęściej omawianych lub pożądanych na konwersatoriach. Wspomniana publikacja to solidny (łącznie prawie 1300 stron) cios zadany PWN – …

I stała się jasność
[Przegląd czasopism: „Lampa” 2006, nr 9, 10]
Wiele się przydarzyło w ciągu ostatnich 2 miesięcy szefowi Lampy i Iskry Bożej… W „zstępniaku” z wrześniowego numeru Paweł Dunin-Wąsowicz ogłosił bankructwo (idei) swojego miesięcznika, dokonując rozliczenia z rządowymi „mecenasami” tylko z nazwy promującymi czytelnictwo (bez ich dotacji ani rusz?). Z kolei 1 października nastąpił przełom, niespodzianka, o której niewielu się śniło. Najbardziej znana pisarka wydawnictwa, Dorota Masłowska, otrzymała Nagrodę Literacką Nike za 2005 rok. Wprawdzie czek na 100 tysięcy złotych powędrował w ręce autorki, ale PDW dostał szansę sprzedania zalegającego nakładu Pawia królowej, bo lud czyta „laureatki”. To oznaczałoby dopływ gotówki na dalszą – nawet krótkotrwałą – żywotność miesięcznika i …

„Twórczość” krytyczna. Glosa analityczna
[Przegląd czasopism: „Twórczość” 2006, nr 7]
Z pewnym zdumieniem i niepokojem (o siebie) patrzę na dział czasopism w swoim pokoju. Chociaż nie dorównuje on jeszcze (rozmiarami) regałowi i półkom z książkami, poszczególne rzędy zapełniają się coraz szybciej produkcją redaktorów z różnych regionów Polski. Może nie jest to reprezentatywny przegląd prasy kulturalno-literackiej ostatnich lat, ale wciąż uzupełniam braki i nałogowo sięgam – ręką śmiertelnego krytyka-czytelnika – po kolejne numery „wybrańców”. Nie czynię tego jeszcze odruchem bezwarunkowym, gdyż trudno zaufać twórcom pism nierównych jakościowo i w możliwości zainteresowania mnie, ale mógłbym powoli w/skazywać, kogo (nie) lubię mniej, a kogo bardziej… czytać.

Rozgrywki w „Czasie Kultury”
[Przegląd czasopism: „Czas Kultury” 2006, nr 2 (Footboys & Girls)]
Szał mundialowych rozgrywek ogarnął świat na przełomie czerwca i lipca. Boys & girls – którzy kochają lub nie znoszą futbolu – byli atakowani wieściami o sukcesach i porażkach drużyn ze wszystkich stron. Większość mediów z(a)rażała emocjonalnym kibicowaniem ulubieńcom… z większym lub mniejszym skutkiem. Do rozgrywek włączyła się też redakcja „Czasu Kultury”, wydając okolicznościowy numer pisma.
Wśród zawodników ścierających się na łamach dwumiesięcznika wystąpili m.in. polscy pisarze i antropolodzy kultury, zespół krytyków literatury i sztuki oraz brazylijscy prozaicy. Wszystko po to, by pokazać starcie innych ciał i racji estetycznych, zwyciężyć w walce o czytelnika, a nie tylko widza – w okresie Mistrzostw Świata …

Czarno na białym: „Pismo o nowej literaturze”
[Przegląd czasopism: „Studium” 2006, nr 2]
_____ Wyznaję szczerze:
_____ – Jestem skłonny uznać krakowskie „Studium” za „najważniejsze pismo młodoliterackie w Polsce”. Ale otwieram każdy numer z niepokojem… sprawdzając, czy ten osąd nie był pochopny lub przesadzony. Mimo że dwumiesięcznik zaskarbił sobie przychylność wielu, nie słabnie mój pociąg do krytycznego przyglądania się jego za/wartości merytorycznej i estetycznej. Szukam też zwyczajnej (?) przyjemności w tekstach publikowanych w „Piśmie o nowej literaturze”. I nie muszę przesadnie koloryzować, wypowiadając się o wiosenno-letnim wydaniu, chociaż redaktorzy kazali mi narysować „własną wersję okładki”. Po prostu zarysuję kształt znaczącego na polskim rynku czasopiśmienniczym tytułu.

45 lat nad „Odrą”. Jubileusz piśmienny i co dalej
[Przegląd czasopism: „Odra” 2006, nr 5, 6]
W maju tego roku redakcja miesięcznika „Odra” postanowiła uczcić czterdziestą piątą rocznicę powstania tytułu. Z tej okazji wydano numer jubileuszowy z quasi-historycznymi wspominkami, tekstami zasłużonych dla periodyku autorów (przysłane na prośbę Urszuli Kozioł i Mieczysława Orskiego) i… nie postawioną kwestią: co dalej?
Jako podmiot fizyczny i czytelnik w stanie wskazującym niekoniecznie na upojenie chciałbym zapytać o przyszłość „Odry” w jej obecnym, „niereformowalnym” kształcie. Nakład 4 tysięcy egzemplarzy może budzić respekt, ale czy faktycznym i potencjalnym odbiorcom nie brakuje powodów do radości? O tym poniżej.

„Twórczość” zdominowana przez kobiety
[Przegląd czasopism: „Twórczość” 2006, nr 5]
Zaskoczyła mnie lektura majowego numeru pisma, które „Twórczością” się nazywa, ale wielokrotnie bezpłciowe w swej istocie i wyrazie bywało. Nieco zmodernizowana szata graficzna nie odzwierciedla w pełni zawartości miesięcznika, ale wskazuje na zmiany, jakie zaszły w periodyku na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy.
„Twórczość” pod dowództwem Bohdana Zadury otwiera się coraz bardziej na młode głosy literatów i (?) krytyków. Nawet tych skłonnych do czegoś więcej niż rzetelne prezentowanie siebie lub innych…

Dzieła po męsku cytowane: O czym marzy prawdziwy mężczyzna?
[ Przegląd czasopism: „(op.cit.,)” 2006, nr 1 (28) ]
Nie odmówiłem sobie przyjemności wzięcia (do siebie) gazety o intrygującym podtytule: O czym marzy prawdziwy mężczyzna?. Dlaczego miałbym zachować się inaczej, skoro wszystkich okazji (nie tylko czytelniczych) do spełnienia nie wykorzystałem, a zawsze można dowiedzieć się czegoś więcej o ukrytych pragnieniach – cudzych i własnych?!
Czy zostałem uświadomiony przez piszące (one!) do „maszyny interpretacyjnej” o sugestywnej nazwie „(op.cit.,)”? O tym poniżej, bo warszawskie pismo kulturalno-społeczne, zajmujące i moje myśli nieczyste, zastanowi swoim kształtem, szukaniem dróg ujścia i dojścia do zaspokojenia nie tylko edytora. Zawiera bowiem teksty zaplanowane na merytorycznie pełne skłonności do obnażania prawd nieznanych i odkrywania …

„ITON” & Gwiazdeczki: wykluczone cioty Witkowskiego, homoerotykoman Dycki i żydowskie manify
Przegląd czasopism: „ITON” 2005, nr 1–2 (Gwiazdeczki)
Korporacja Ha!art z zakaźną ironią doniosła na swojej stronie internetowej o pojawieniu się na rynku nowego (?) magazynu o nazwie „ITON”. Co tak przykuło ich uwagę w zawartości gazety (tyle bowiem znaczy po hebrajsku jej tytuł)? Adnotacja w stopce redakcyjnej:
„Zrealizowano przy udziale wsparcia finansowego Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji”!
„Pismo mniejszości o kulturze” nr 1 (ponoć z 2005 roku) zakupiłem w dobrze wyposażonej księgarni rzeczonego wydawcy przy krakowskich Plantach (Bunkier Sztuki, pl. Szczepański). A kilkoma wnioskami z homo-żydowskiej lektury chętnie się dzielę. Może przybędą inni skuszeni tym czasopiśmiennym kąskiem.
Prozaiczna młoda poezja według Jarosława Klejnockiego
[Przegląd czasopism: „Polityka” 2006, nr 13]
Spieszę donieść, że Jarosław Klejnocki znowu popisał się diagnozą młodej polskiej poezji (tygodnik „Polityka” z 1 kwietnia 2006). Tym razem trafniej niż w innych miejscach!
W swoim artykule Proza poezji warszawski polonista ubolewa nad deprecjonowaniem wierszy młodych roczników przez krytyków, media, nauczycieli i… samych czytelników. Promocja debiutantów w wykonaniu dużych wydawnictw zanika, bo wymaga dużych nakładów finansowych i chodliwego – najlepiej prozaicznego, jak samo życie (sic!) – materiału literackiego. A jak tam wcisnąć poezję? Chyba tylko dla renomy, uznania w pewnych (? – niekoniecznie finansowo) środowiskach.

„LiteRacje” napierają na krytykę
[Przegląd czasopism: „LiteRacje” 2005, nr 1 (Numer krytycznoliteracki)]
Rok 2005 przyniósł nam wysyp (meta)krytyki. Zaskakujące to zjawisko, gdyż najczęściej mówi się głośno o kryzysie lub braku wpływowej a rzetelnej krytyki towarzyszącej literaturze naj/młodszej. Wszelkie dyskusje i refleksje na piśmie – reasumując – można określić mianem jałowych od/głosów „osobnych”: utyskiwań rozżalonych, bo nie w pełni robotnych, recenzentów i frustratów pozbawionych wydawniczych profitów. Ostatni rodzaj dyskursu krytyczn-ego obnażyli w swoich tekstach Jarosław Klejnocki i adwersarze w „Lampie” (2005, nr 3–11). Ale o nich kilka gorzkich słów na szarym końcu.

Pod pozorem dyskusji: korespondencja sztukmistrzów
[Przegląd czasopism: „Dekada Literacka” 2005, nr 5]
Sądziłem, że ankiety „na temat” to już przeżytek i czasopisma odchodzą od tej formy zapełniania stronic. Treści pisane jako zadanie domowe, do narzuconych pytań i kwestii okazjonalnie się sprawdzały jako materiał przyciągający czytelnika mojego pokroju; a żeby jeszcze oddziaływały… Dlatego z dystansem podszedłem do „Dekady Literackiej” 2005, nr 5 o „sprzedajnym” tytule Jak prozaik z artystą, gdzie o wypowiedzenie się na temat kontaktów wymienionych poproszono krytyczki i panów od literatury i sztuki.